To jak opisujemy rzeczywistość, jakich używamy do tego słów, tempo mówienia i intonacja, wszystko to zawiera wiele informacji o naszej wewnętrznej organizacji. Uważam, że cennym jest wiedzieć, po co mówię, to co właśnie mówię. Cennym jest mieć świadomość kierujących nami impulsów. Często słowa których używamy służą czemuś więcej, niż tylko przekazaniu treści jaka jest przez nie niesiona. Prowadząc różne zajęcia grupowe, jak i konsultacje indywidualne zauważyłem, że ludzie, krocząc na ścieżce swojego rozwoju osobistego, często mają taką tendencję do podkreślania, że pewne tematy już ich nie dotyczą. Używają do tego różnych konstrukcji zdaniowych w stylu: „Mam to już za sobą”, „Przerobiłem to już”, „Ten temat już przepracowałem”, „To już mnie nie dotyczy”, etc. Ciekawym wydaje się być fakt, że komunikaty te padają zazwyczaj w okolicznościach, gdy nikt o to nie pyta. Co to może znaczyć? Po co ktoś mówi, coś takiego? No pewnie najlepiej byłoby zapytać samego autora takiego komentarza, tylko sęk tkwi w tym, że autor tego komentarza dosyć często nie jest świadomy, co go popycha do powiedzenia właśnie takiego zdania. Aby spróbować przybliżyć nico możliwą odpowiedź na to pytanie lubię sięgać po pewną metaforę (Metafora przyjacielem terapeuty jest 🙂 ). Otóż czy miałeś drogi czytelniku kiedyś drzazgę w palcu? Pewnie tak (Przynajmniej większość pytanych przeze mnie o to ludzi odpowiada twierdząco). Zatem jeśli masz takie doświadczenie na swoim koncie, to czy dziś w różnych rozmowach masz tendencję do podkreślania: „Jak byłem dzieckiem drzazga wbiła mi się w palce ale mama mi ją wyjęła i MAM TO JUŻ ZA SOBĄ”? Zazwyczaj ludzie nie wspominają o tym, bo drzazga została skutecznie wyjęta i JUŻ NAS NIE UWIERA. Przenosząc to na grunt emocjonalny, to jeśli masz tendencję, do podkreślania, że masz już jakiś temat za sobą, to zazwyczaj bierze się ona z tego, że CAŁY CZAS COŚ CIĘ JESZCZE UWIERA, a komunikat w stylu mam to już za sobą, ma przekonać Ciebie samego, że tam już nic nie ma, bo nie chcesz zaglądać w ten obszar, który jeszcze boli. Zatem zdanie typu: MAM TO JUŻ ZA SOBĄ, dosyć często okazuję się, że niesie inną ukrytą (przed samym autorem) treść: PRACOWAŁEM NAD TYM. BYŁO TO BOLESNE I ZA ŻADNĄ CHOLERĘ NIE CHCĘ TAM KOLEJNY RAZ ZAGLĄDAĆ.
A Ty CO MASZ JUŻ ZA SOBĄ?
Dawid Urbanowski



