Czwartym i ostatnim omawianym na łamach tego bloga porządkiem, jest porządek w zakresie WYRÓWNANIA. W Życiu, na tym tzw. Wielkim Planie, wszystko dąży do równowagi i aby w naszych życiach dobrze się nam działo potrzebujemy, by w naszych systemach rodzinnych (i nie tylko) panowała równowaga. W porządku w zakresie wyrównania najistotniejsze kwestie, to równowaga w braniu i dawaniu i branie odpowiedzialności na swoje barki za czyny popełnione (mówiąc nomenklaturą bardziej hellingerowską, przyjęcie swojej winy). Wszędzie tam, gdzie coś wzięliśmy i w jakiś sposób nie wyrównaliśmy, zakłóciliśmy tym samym porządek (nie dotyczy to relacji rodzic – dziecko, w której to rodzic daje, a dziecko bierze). Tak długo, jak długo nie nastąpi wyrównanie, to system będzie nam w pewien sposób „przypominał”, że panuje tu nieporządek i będzie dążył do tego, abyśmy przywrócili porządek i wyrównali i kiedy nie uczynimy tego z własnej świadomej woli, to wyrównanie będzie następowało w sposób nieświadomy. Może się to odbywać różnymi drogami. Możemy np. tracić, czy to zasoby finansowe, czy też tracić zdrowie lub tracić relacje. Wszystko to dlatego, byśmy sobie „przypomnieli”, że należy tu coś wyrównać. Oczywiście schody zaczynają się wtedy, gdy to nie my wprowadziliśmy nieporządek, a zrobił to któryś z naszych przodków i przez całe swoje życie nie wyrównał. Z punktu widzenia systemu, ktoś to będzie musiał wyrównać i jeśli nie nastąpi to w tym pokoleniu, to wyrównywać będzie kolejne i kolejne etc. Sytuacji, w których mogło dojść do złamania tego porządku jest wiele. Wszędzie tam, gdzie ktoś wzbogacił się czyimś kosztem, wszędzie tam, gdzie nastąpiła krzywda i sprawca nie poniósł odpowiedzialności za popełniony czyn, wszędzie tam, gdzie w relacjach między dorosłymi, są ludzie, którzy tylko dają i nie potrafią brać i tacy, którzy tylko biorą i nie potrafią dawać, wszędzie tam, będzie łamany porządek w zakresie równowagi. Oczywiście wszelkie próby schematycznego i zunifikowanego podejścia do tego tematu, mogą być nietrafione albowiem ostatecznie ŻYCIE JEST TAJEMNICĄ, zatem najlepszym podejściem w mojej opinii jest spojrzenie na każdą sytuację indywidualnie i zbadanie jakie to rodowe tajemnice stoją za tym, co w życiu konkretnego człowieka się dzieję.
A czy Ty Droga Czytelniczko/Drogi Czytelniku żyjesz w RÓWNOWADZE?
Dawid Urbanowski



