O Ustawieniach Systemowych – bez tajemnic – HIERARCHIA

Trzecim z omawianych na łamach tego bloga porządkiem systemowym jest porządek w zakresie HIERARCHII. Mówi on, że członkowie systemu są w nim uporządkowani hierarchicznie, albo możemy też użyć tu innego terminu, chronologicznie. Jest to związane z tym, w jaki sposób ŻYCIE jest przekazywane, od starszych pokoleń do młodszych i nikogo tu nie dziwi, że najpierw był pradziadek, potem dziadek, potem ojciec, potem syn, potem wnuk etc.. Każdy ma tu przynależne miejsce i system ma się dobrze, a wraz z nim jego członkowie, gdy wszyscy stoją we właściwych miejscach. Z łamaniem tego porządku mamy miejsce wszędzie tam, gdzie ktoś uzurpuje sobie prawo (najczęściej zupełnie nieświadomie), by usiłować zajmować miejsce, nazwijmy to obrazowo, szczebel wyżej niż miejsce przynależne, czyli np. wszędzie tam, gdzie dzieci próbują być WIĘKSZE niż rodzice. Powszechnym przykładem nieporządku w tym zakresie jest syndrom DDA (Dorosłe Dziecko Alkoholika), czy DDD (Dorosłe Dziecko Dysfunkcyjnej Rodziny). W tych przypadkach, dysfunkcje które były w systemie rodzinnym (i które zapewne miały również związek z jakimś nieposzanowaniem porządków systemowych) sprawiły, że dziecko dostało na swoje barki za dużo spraw, które przynależały do świata dorosłych. Zbyt wcześnie musiało rozumieć niedojrzałe zachowania rodziców, musiało też często dbać o potrzeby swych opiekunów (zarówno fizyczne, jak i emocjonalne) rezygnując z potrzeb własnych, Sprawiało to, że dziecko takie czuło się wartościowe tylko wtedy, gdy robiło coś dla innych, a nie zbudowało sobie kontaktu ze swą źródłową wartością, która nie jest zależna od tego, co robię dla innych, czy co inni o mnie mówią. Aby system rodzinny mógł działać w sposób zdrowy dobrze jest uznać, że są sprawy przynależne do świata dorosłych i są sprawy przynależne do świata dzieci i nie należy ich mieszać. W przypadku syndromów DDA, czy DDD dzieci zostały obciążone sprawami dorosłych i ma to swoje dalece idące konsekwencje, które (jeśli nie przywrócimy porządku w systemie po przez stanięcie we właściwym miejscu) będą wpływać na całe życie człowieka, który wychował się w zaburzonym systemie rodzinnym. Lista konsekwencji jest bardzo długa. Z najpowszechniejszych można wymieć : zaniżone poczucie własnej wartości, depresja, trudności w zdrowej regulacji emocji, trudności w tworzeniu zdrowych, dojrzałych związków czy relacji, problemy somatyczne, nieuświadomiona pycha, która sprawia, że osoba taka myśli że wie lepiej i że bez jej udziału inni (w tym rodzice, partner czy partnerka, dorosłe już dzieci, znajomi, przyjaciele…) sobie nie poradzą. Osoby takie często też mają trudności z braniem, są za to nałogowymi dawcami i dają nawet tam, gdzie nikt o to nie prosi. Często też obserwuje się, że u takich osób funkcjonują ogromne pokłady wypartej złości i brak umiejętności regulacji w tym zakresie, co może prowadzić do zachowań bierno agresywnych i manipulacji. Finalnie osoby takie czują ogromną samotność lub nawet pustkę, gdyż warunki w których dorastały nie pozwoliły im na zbudowanie relacji ze sobą.

Oczywiście konsekwencje zaburzenia porządku w zakresie HIERARCHII wykraczają daleko poza omawiane tu kwestie. To co natomiast możemy powiedzieć na poziomie ogółu to to, że tam gdzie mamy ruch do pouczania innych (zwłaszcza starszych), tam gdzie mamy poczucie, że bez nas sobie nie poradzą, tam gdzie czujemy się lepsi od innych (zwłaszcza od rodziców), tam gdzie dajemy rady, gdy nikt o nie nie prosi, w każdym z tych przypadków warto zastanowić się, czy stoję we właściwym miejscu w swoim systemie rodowym.

Dawid Urbanowski