Od czego zacząć? Zacznij od siebie.

 

 

Wspólnym mianownikiem moich wielu rozmów z klientami są relacje, a bardziej dokładnie, trudności w relacjach.  Relacje często są traktowane jako źródło frustracji, złości, bólu emocjonalnego, smutku, gniewu, wkurwu etc. Żeby nie było tak gorzko, są one również przestrzenią do doświadczania miłości, szczęścia, radości, fascynacji, ekscytacji… Wszystko to (i wiele więcej) w jednym pakiecie. Ja lubię patrzeć na relacje jak na taki wskaźnik, który może mi coś pokazać. A co takiego? Otóż to, jak się ma moja relacja Z SOBĄ SAMYM.  Bliskie mi jest to spojrzenie, które mówi, że okoliczności zewnętrzne są jakąś formą odzwierciedlenia okoliczności wewnętrznych. Tylko, że często łatwiej nam patrzeć na te zewnętrzne, bo wtedy nie muszę BRAĆ ODPOWIEDZIALNOŚCI za to, co mnie w życiu spotyka. Tymczasem JAKO WEWNĄTRZ, TAK I NA ZEWNĄTRZ. Zatem jeśli wkurwiła Cię dzisiaj żona, zranił mąż, oszukał przyjaciel, wykorzystał szef, to możesz trwać we wkurwie, poczuciu zranienia, byciu oszukanym, czy wykorzystanym; albo zajrzeć do swego wnętrza, a dokładniej do swego wewnętrznego dziecka i sprawdzić, czego ono potrzebuje. Sprawdzić, czy aby czasem nie jest tak, że te okoliczności zewnętrzne wskazują tylko na coś, czego ten Twój wewnętrzny chłopiec, albo Twoja wewnętrzna dziewczynka potrzebuje. Doświadczałem tego wiele razy osobiście, jak i towarzysząc moim klientom, że po tym procesie zajrzenia do tej przestrzeni i dania swojemu wewnętrznemu dziecku tego, czego mu potrzeba (I TYLKO TY MOŻESZ MU TO DAĆ, NIKT INNY!!!) nagle okazuje się, że żona zachowuje się tak samo ale mnie to już nie wkurwia, mąż się nie zmienił ale nie czuję zranienia, przyjaciel postępuję jak postępował ale nie czuję się przez niego oszukanym, a szef robi, co robił ale nie czuję już wykorzystania. Czasem bywa i tak, że na skutek zmiany jakiej dokonałem w swoim wnętrzu, jakoś tak się dzieje, że i Ci ludzie na zewnątrz inaczej się zachowują (i nie jest, to żadna magia tylko zwyczajne sprzężenie zwrotne) ale nie to ma być celem samym w sobie. To się może zadziać niejako przy okazji. TU CHODZI O CIEBIE!

A Ty kiedy zaglądałeś do swojego wewnętrznego dziecka?

Dawid Urbanowski